Strict Standards: Declaration of JParameter::loadSetupFile() should be compatible with JRegistry::loadSetupFile() in /home/arsenal/public_html/arsenal/libraries/joomla/html/parameter.php on line 0 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 96 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 97 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 31 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 32
Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 411
Konserwator dzieł sztuki w Muzeum Narodowym w Warszawie. Współzałożyciel Arsenał - stowarzyszenie regimentów i pułków polskich 1717-1831. Wieloletni członek zarządu stowarzyszenia. Pasjonat historii Rzeczpospolitej, ze szczególnym uwzględnieniem wieku XVIII.
Kończył się karnawał. Dla nas emigrantów bez ojczyzny, co na wojnach najpiękniejsze lata życia stracili, to żaden radosny czas, wręcz przeciwnie, tańczyć już nie tańczymy, panny na wydaniu, ani młode wdówki już nie w głowie. Największa przyjemność to w tłusty czwartek gdzieś chrustów, czyli jako to niektórzy faworków nazywają skubnąć… Ale na obczyźnie o takie trudno, więcej mamy tu pułkowników i generałów, niż dobrych kucharzy Polaków. My mieliśmy to szczęście, że w gospodzie gdzie się spotykaliśmy pracowała kucharka co jeszcze za Xięstwa Warszawskiego służyła u jednego z naszych senatorów i tam się tej sztuki nauczyła. Tego to więc czwartku, kiedy to wypadło nam spotkanie, gdy przyszliśmy do gospody na naszym stole piętrzyła się już wielka góra chrustu, elegancko posypanego drobniutkim cukrem. Gdy już nasyciliśmy się odrobinę, moi przyjaciel przypomnieli sobie o poruczniku Ryżewskim.
Zawsze myślałem, że żołnierz który był w tylu bitwach co ja, ma grubą skórę, a krew i śmierć nie robi na nim wrażenia. Widziało się tylu nieznajomych których śmierć skosiła. Na naszych rękach skonało tylu przyjaciół, wojna! Wojna! Wojna! Tak było kiedyś, gdy prawie codziennie ryzykowaliśmy życie, gdy żegnając przyjaciela nie wiedzieliśmy, czy go wieczorem jeszcze żywego zastaniemy. Teraz jednak, w tyle lat po zakończeniu służby, gdy na świecie, a przynajmniej tu w Europie, narody żyją w spokoju, a śmierć gwałtowna w wyniku wypadku czy pojedynku lub samobójstwa to wydarzenie, o którym gazety potrafią rozpisywać się przez kilka dni, ja odbieram ją zupełnie inaczej.
Tak było i tego dnia, szedłem na spotkanie z przyjaciółmi, niosąc pod pachą poranną gazetę z opisem pewnego nieszczęśliwego wypadku.
Do naszej gospody dotarłem pierwszy, usiadłem przy ulubionym stole i pogrążyłem się w lekturze. Artykuł na pierwszej stronie relacjonował mrożący krew w żyłach śmiertelny wypadek jaki przydarzył się pewnemu młodzieńcowi…
IX Bal, już przeszedł do historii. Mamy nadzieję, że wszyscy Goście będą go długo wspominać, a my już planujemy następny za rok, wypada jednak zamknąć i podsumować sobotnio-niedzielny:
4 Listopada przypadła 220 rocznica szturmu i rzezi Pragi. W 1794 roku o świcie wojska rosyjskie pod wodzą marszałka Suworowa idąc siedmioma kolumnami zaatakowały szańce Pragi. Na prawie 19 tys. obrońców wspieranych przez 88armat (i 16 stojących na Saskiej Kępie) ruszyło 24 tyś. Moskali, z 82 armatami.
Pomysł na otwarcie muzeów i innych instytucji kulturalnych nie narodził się co prawda w Polsce, ale u nas całkiem nieźle się "zadomowił", a powiedział bym nawet, że z roku na rok coraz bardziej się rozwija. To już nie tylko muzea, archiwa, teatry, ale nawet fabryki słodyczy i zabytkowe stacje filtrów stają się atrakcją tej jednej w roku nocy, która staje się w kolejnych latach coraz dłuższa - kolejki do fabryki słodyczy ustawiały się już koło południa.
To już po raz drugi Majowe Święto Konstytucji obchodzimy w deszczu, ale w tym roku odbyło się to sposób nietypowy, godny rekonstruktorów i artystów jednocześnie. Zostaliśmy poproszeni o pomoc w odtworzeniu żywego obrazu według mistrza Matejki „Konstytucja 3 maja”.
Nawiązując do tradycji organizowani uroczystych koncertów z okazji urodzin Króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i jego synowca Księcia Józefa Poniatowskiego, jakie były organizowane w latach ubiegłych na Zamku Królewskim w Warszawie, w tym roku Dyrekcja Zamku postanowiła uczcić imieniny (19.Marca) Księcia Józefa uroczystym koncertem, który miał miejsce w sobotę ,22 marca 2014 roku. Koncert, tak jak i organizowane w latach poprzednich uroczystości związane z rodziną Poniatowskich odbył się w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Przed koncertem, zapowiedzianym na godzinę 17, zaproszeni goście mogli zwiedzić apartament Księcia w przyległym do Zamku Pałacu Pod Blachą.
Ukazał się już towarzyszący wystawie katalog DZIEŁA SZTUKI RUSZNIKARSKIEJ ZE ZBIORÓW POLSKICH pod redakcją naukową Aleksandry Mierzejewskiej (60złp A4 twarda oprawa). Na 128 stronach pomieszczono opisy 93 obiektów prezentowanych na wystawie, Słowniczek terminologiczny technik oraz motywów zdobniczych, Indeks rusznikarzy, Indeks nazw geograficznych, oraz wybranej literatury i skrótów.
Tak podobno miał wykrzyknąć pewien Francuz na sugestię wprowadzenia mundurów w barwach ochronnych (lub raczej mniej rzucających się w oczy). Cóż, „czerwony” to jak zapewne uważa większość mężczyzn „czerwony” i takie niuanse, jak: karmazynowy, kraprotowy, malinowy, pąsowy możemy pominąć zostawiając co najwyżej amarantowy bo przecież to kolor polskiej kawalerii…
Zanim przejdę do omówienia treści pracy pana Digbiego Smitha wypad powiedzieć choć słowo o pracy wydawcy. Wydawnictwo Replika omawianą książkę wydało w tym samym stylu jak swoją poprzednią publikację z 2011 roku pt. NAPOLEON I WELINGTON DŁUGI POJEDYNEK (autor Andrew Roberts). Obie pozycje są niezwykle atrakcyjne edytorsko, ładna czcionka (choć cyfra jeden podobna jest do jedynki Rzymskiej czyli dużego „i”), w zasadzie bez błędów składu, literówek (w pracy Smitha na stronie 299 jest tylko jedno dziwne powtórzenie tekstu), a obie prace zdobi wiele ilustracji czarno-białych i kolorowych oraz map.
Arsenał - Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717-1831
ul. Ptasia 4 lok 26
00-138 Warszawa
e-mail: info (at) arsenal.org.pl
Facebook: https://www.facebook.com/arsenal1717.1831
Twitter: @Arsenal17171831
Tapatalk (forum mobilne): Arsenał 1717-1831