Strict Standards: Declaration of JParameter::loadSetupFile() should be compatible with JRegistry::loadSetupFile() in /home/arsenal/public_html/arsenal/libraries/joomla/html/parameter.php on line 0 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 96 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 97 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 31 Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 32
Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/arsenal/public_html/arsenal/plugins/system/joomessLibrary/joomessLibrary.php on line 411Szanowni Państwo,
Pomyślałem, że zainteresują Was oburzające komentarze Paula Ackermanna, zarządcy Muzeum Akademii Woskowej Stanów Zjednoczonych West Point. Rzeczony próbuje przerobić historię Ameryki umniejszając wartości Kościuszce. Ackerman powinien za to zostać zwolniony. Oto list wybitnego dziennikarza, laureata nagrody Pulitzera, byłego szefa Fundacji Kościuszkowskiej Alexa Storożyńskiego do zarządcy West Point generała Caslena. Tłumaczenie i publikacja za zgodą autora.
Podstawowa zasada jaką powinien zaakceptować każdy jeździec, zarówno początkujący jak i zaawansowany, brzmi - jeśli coś w czasie jazdy nie wychodzi, to wina leży zawsze po stronie człowieka, gdyż to on nie potrafi przekazać koniowi właściwej komendy. Pamiętać o tym należy zawsze, przed każdym nawet najprostszym działaniem jakie towarzyszy jeździe konnej. Problem tkwi w tym, że wielu jeźdźców przeszkadza samym sobie, gdyż wydają w czasie jazdy więcej komend niż są tego świadomi, a winą za błędy obciążają wierzchowce.
W dniu 15 września 2006 przy udziale licznie zgromadzonych gości i w asyście żołnierzy z grup rekonstrukcyjnych odbyło się oficjalne otwarcie Muzeum Wojen Napoleońskich w Witaszycach
Najstarsze zapiski dotyczące Witaszyc pochodzą z 1350 roku kiedy to stanowiły własność biskupów poznańskich. Następnie należały m.in. do Żerkowskich, Jaskółeckich, Bojanowskich, Suchorzewskich i Gorzeńskich. Z tymi ostatnimi wiązana jest budowa klasycystycznego dworu. W roku 1899 został wybudowany neobarokowy pałac według projektu Ludika Otte który wraz ze wspomnianym dworem tworzy witaszycki zespół parkowo – pałacowy. W Pałacu znajduje się obecnie hotel i restauracja,we dworze natomiast znalazło swoją siedzibę jedyne w Polsce i jedno z niewielu na świecie Muzeum Wojen Napoleońskich w Miniaturze.
Jak świat światem kobiety zawsze podążały za wojskiem, by nieść pomoc i być blisko swych ukochanych. Już w starożytności notuje się ich udział w kampaniach, jednak typowa funkcja markietanki rozpowszechniła się w okresie wojen rewolucyjnych XVIII wieku. Zwykło się uważać, że wraz z odejściem epoki napoleońskiej, w wojsku polskim zaniknęło to, tak charakterystyczne zjawisko. Tymczasem okazuje się, że Powstanie Listopadowe również miało swoje markietanki...
24 lipca Izabela Czartoryska przesłała z niedalekich Puław pismo, w którym donosiła, że król przystąpił do konfederacji targowickiej[1]. Dopiero wtedy okazało się, że władca do końca ukrywał przed synowcem swoje zamiary. Wieść ta zaskoczyła i uderzyła księcia[2] do tego stopnia, że odpowiadając księżnej, użył następujących słów:
„Na wszystko byłem przygotowany (...) lecz nie na podobną nikczemność (...) Jestem zgnębiony, oszołomiony. Raczej należało bić się do zgonu niż oddychać hańbą”[3].
Udział księcia Józefa w wojnie w obronie Konstytucji 3 Maja doczekał się kilku artykułów i publikacji. Najczęściej były to rozdziały w biografiach, a także wątki wplecione w monografiach dotyczących wojska tego okresu oraz samej wojny 1792 roku, ale jak dotąd nikt nie pokusił się o przedstawienie relacji między księciem Józefem a królem Stanisławem Augustem w trakcie działań wojennych.
Wszelkie działania młodego Poniatowskiego zawsze ograniczane były głównie rozkazami króla, ale także Komisji Wojskowej[1]. W przypadku Stanisława Augusta nie były to tylko służbowe polecenia, ale prośby, które – biorąc pod uwagę jego skłonność do egzaltacji – zmieniały się w błagania i zaklinania.
Tak podobno miał wykrzyknąć pewien Francuz na sugestię wprowadzenia mundurów w barwach ochronnych (lub raczej mniej rzucających się w oczy). Cóż, „czerwony” to jak zapewne uważa większość mężczyzn „czerwony” i takie niuanse, jak: karmazynowy, kraprotowy, malinowy, pąsowy możemy pominąć zostawiając co najwyżej amarantowy bo przecież to kolor polskiej kawalerii…
Powstało wiele publikacji dotyczących zarówno obrad Sejmu Czteroletniego, samego dnia uchwalenia Konstytucji, jak i następstwa wprowadzenia Ustawy Rządowej – wojny polsko-rosyjskiej 1792 roku. Wszystkie te opracowania w sposób szczegółowy przedstawiają kolejne wydarzenia, analizują przyczyny i skutki, ukazują je na tle politycznym Europy. Wydawać by się mogło, że temat został wyczerpany, jednak zajmując się postacią księcia Józefa Poniatowskiego, zainteresowałam się spojrzeniem na problem z innej strony.
Maria Teresa Tyszkiewicz (1760 – 1834) – niezwykła siostra księcia Józefa Poniatowskiego. „Inteligentna, bystra, spostrzegawcza o efektownej powierzchowności, bardzo odważna, znała języki, interesowała się polityką”. Stanisław Wasylewski, autor szkiców historycznych - bardzo bałamutnych, ale wciąż chętnie czytanych uznał, że jej biografia nie przystaje do historycznej roli, jaką odegrał w dziejach Polski książę Józef, i w sposób bardzo pryncypialny wydał na nią wyrok: „Nawet najbardziej lekkomyślne damy rokoka chowają przecież w zanadrzu jakiś jeden dobry uśmiech, jakąś, jedną choćby przyjemną zaletę, która ujmie nas w końcu i każe przebaczyć im winę. Księżna de Poniatowsky, hrabina de Tyszkiewiczowa jest pod tym względem wyjątkiem. Nie umie się uśmiechnąć i nie można jej przebaczyć !” Szczęściem, nie jest to ocena definitywna. Proponuję, by uważniej przyjrzeć się tej postaci.
Arsenał - Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717-1831
ul. Ptasia 4 lok 26
00-138 Warszawa
e-mail: info (at) arsenal.org.pl
Facebook: https://www.facebook.com/arsenal1717.1831
Twitter: @Arsenal17171831
Tapatalk (forum mobilne): Arsenał 1717-1831